czwartek, 3 listopada 2016

Kaszmirskie kozy - koleżki z Fløyen - Fløyenguttene.


Ostatnio na moim fejsbukowym profilu (przy okazji, kto jeszcze go nie polubił, niech się dłużej nie ociąga;)) pojawiło się zdjęcie czarnego koleżki (i nie był to murzynek Bambo!), które spotkało się z Waszym zainteresowaniem ;) a ja dopiero później uświadomiłam sobie, że ten właśnie koleżka, i reszta jego koleżków też, to przecież nie byle jaka osobliwość Bergen, która świetnie wpisuje się w serię na blogu "Bergen Osobliwe".

Moi drodzy, przedstawiam Wam więc koleżków z Fløyen - czyli kozy zamieszkujące najpopularniejszą atrakcję turystyczną Bergen.

Kozy urzędujące na Fløyen to azjatyckie  kozy kaszmirskie (kashmirgeitene) i ich wełenka / runo jest bardzo wartościowe i grube, nie wiem czy kaszmirowe w dotyku bo ich nie dotykałam:P ale jest to rasa bardzo odporna i przystosowana do bytowania w surowych warunkach wysokich gór.



Koleżki urodziły się w 2010 w Radøy, a potem dorastały w Eidsvåg. Natomiast miejscówkę na Fløyen zajęły w tym roku i bardzo im ta nowa siedziba pasuje ;) Są zadowolone, beczą po koziemu "be, be" ( norweskie kozie brzmi tak samo jak polskie! :P ) i przyciągają uwagę turystów, którzy wdrapali się lub wjechali kolejką na Fløyen. I z zadowoleniem skubią trawkę pod tarasem widokowym ;) Spełniają przy tym, zaplanowaną z resztą, funkcję "naturalnej kosiarki", i na dodatek, po przetrawieniu skonsumowanej trawki, urzyźniają glebę ;)




Także jest z tych koleżków pożytek, ale i masa zabawy i śmiechu - kózki są mega pocieszne i oswojone z ludźmi, podchodzą bardzo blisko do ogrodzenia i chętnie pozują do zdjęć ;) no właśnie - są za ogrodzeniem, w końcu to zwierzęta i jakkolwiek by nie były milusińskie, musi być jakaś bariera oddzielająca ich od ludzi i utrzymująca je w ryzach - i z dala od szlaków turystycznych. Z resztą - mają siedzieć pod tarasem na Fløyen, to trzeba ich tam jakoś utrzymać, a rozłożona siatka i paliki temu służą ;) dodatkowo została dla nich wybudowana mała hyttka - domek, w którym mogą schronić się przed deszczem, wiatrem czy zimnem.




Jestem i ja z koleżką ;)


Jeśli chcecie przywitać się z koleżkami, wystarczy tylko wybrać się na Fløyen :))

Aktualizacja 2.07.2017r. - a gdy będziecie się już z nimi witać, pomocna może okazać się znajomość ich... imion! :)



http://floyen.no/aktiviteter/kalender/floyenguttene/

1 komentarz:

  1. Ja w tym roku byłam tam kilka razy i nie widziałam ani razu. Może to trzeba jesienią iść?

    OdpowiedzUsuń