poniedziałek, 27 lutego 2017

Lysekloster - ruiny klasztoru Cystersów w gminie Os.


W minioną niedzielę postanowiliśmy wybrać się na przejażdżkę w stronę gminy Os, jakieś 30 km na południe od Bergen. Nie planowaliśmy konkretnego miejsca wycieczki, choć gdzieś kiedyś słyszałam o ruinach dawnego klasztoru, położonego gdzieś na odludziu w tych rejonach. I właśnie tam wczoraj dotarliśmy :)




Pozostałości średniowiecznych murów dają pewne wyobrażenie jak klasztor kiedyś wyglądał, przed ruinami znajduje się także tablica z rozmieszczeniem pomieszczeń i układem architektonicznym, typowym dla budownictwa cysterskich klasztorów.






Najładniejszym i najlepiej zachowanym elementem jest fragment kolumnady otaczającej kiedyś klasztorny dziedziniec.














Miejsce jest otwarte dla zwiedzających i na pewno warte zobaczenia. Pomyślcie, że ten klasztor został zbudowany w 1146 roku! Czas powstania, położenie w górach, na odludziu i trochę historii zakonu Cystersów - to robi wrażenie :)

4 komentarze:

  1. Czy my w tym samym kraju mieszkamy??? u mnie tyyle śniegu!:) A u Was jesień:)
    na początek uśmiałam się, serio komuś mogłoby przyjść do głowy granie w piłkę w takim miejscu?:) fajne małe ruinki, do mnie stare budowle, kamienie, ruiny i inne pozostałości budowli sprzed setek lat dosłownie przemawiają- mam wrażenie mrowienia w palcach gdy dotykam takie mury. W te wakacje byliśmy na zamku w Malborku i strasznie przeżywałam jak widziałam kilkusetletni kawałek muru, a w Rzymie to dopiero chodziłam jak nakręcona od ściany do ściany takiego koloseum i macałam co się dało:)
    No dziwna jestem wiem, dlatego chętnie zobaczyłabym takie ruiny klasztoru choć myślę, ze w słoneczny dzień muszą prezentować się dużo przyjemniej:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o takie uczucie chodzi, takie historyczne miejsca aż przemawiają do człowieka ;)

      Usuń
  2. Widzę, że się kreciłaś u "mnie" na dzielni :D przejeżdżałam już koło tego klasztoru sto razy ale nigdy nie miałam czasu się zatrzymać :) szef opowiedział mi niedawno całkiem ciekawa historię odnośnie tego miejsca więc czekamy z Ørjanem na pogodny dzień żeby się tam wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc podejrzewam, że tę historię poznam na Twoim blogu, kiedy już tam dotrzecie ;) więc czekam!:)

      Usuń