sobota, 4 lutego 2017

# TAKA SYTUACJA. W kantynie. Risgrøt pełen (negatywnej) energii.


Kiedy ostatni raz jedliście ryż na mleku? Większość z Was pewnie w dzieciństwie, i jakby miało opisać ten smak, napotkało by na pewne trudności. No bo smak niby dobry, ale to tak dawno było i czy w ogóle... Ciężko sobie przypomnieć. Tak przynajmniej było ze mną. Nie była to potrawa, która gościła na moim stole ani stołach mojej rodziny czy znajomych. I wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy okazało się, że ryż na mleku to jedna z popularniejszych przekąsek Norwegów, (dorosłych też!), często serwowana w firmowych czy szkolnych kantynach w porze lunchu, a tradycyjnie także podczas Świąt Bożego Narodzenia.




Może się wydawać, że to tylko jakaś dziwna biała papka o konsystencji kleju i mdłym smaku i nieapetycznym wyglądzie...

Risgrøt, bo o tym mowa, nabiera charakteru - i smaku! - gdy podawane jest z cukrem, cynamonem, rodzynkami i masłem. Jeśli masz ochotę, możesz użyć też innych bakalii, miodu czy dżemu. Z doświadczenia widzę, ze risgrøt w Norwegii najczęściej spożywany jest w pierwszej konfiguracji - i sama też taki najbardziej lubię :))

Co tu więcej napisać? Przygotowanie potrawy banalne - gotujesz ryż z mlekiem i wodą, czasem zamieszasz, czekasz aż uzyska pożądaną, kleistą konsystencję, dodajesz wspomniane wyżej produkty i cieszysz się smakiem dzieciństwa ;) prostym ale słodkim. Do tego risgrøt to bardzo sycący posiłek.

Norwedzy bardzo go lubią, często jedzą, może nawet za często? Niektórym chyba się już przejadł - wnioskuję po dzisiejszym telefonie do kantyny w której pracuję.

"Hva er til lunsjen i dag?" - pyta ktoś.
"I dag er det risensgrøt!" - odpowiada szefowa.
"Hva i helvete, fy faen..... !" - wiązanka przekleństw od niezadowolonego pracownika.

Szefowa zdegustowana opowiada mi całą sytuację. Po jej minie widać, że jest w szoku, nie przywykła do takiego zachowania. Norwedzy są raczej powściągliwi i takie okazywanie emocji i krytyki jest zupełnie nie w ich stylu. I kurde lubią ten ryż na mleku to o co temu komuś chodzilo?!

Tłumiąc uśmiech, zastanawiałam się tylko czy ten gość miał za dużo czy za mało problemów, że zwykły ryż na mleku na lunch stał się źródłem negatywnych emocji... :)

5 komentarzy:

  1. ostatnio kupiłam Geisha risgrot za całe 2 korony w promocji przedświątecznej i postanowiłam sprawdzić ten fenomen mlecznej ryżanki. kurde dobre to! Ale ja jadłam na słono (zawsze takie papki cz to ryżowe czy owsiane jadam na słono) i bez dodatków. A ten niezadowolony potencjalny klient, no cóż, może żona nakupiła tych paczek ryżu w promocji ze 20 sztuk i mu serwuje 5 razy w tygodniu?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe - w takim układzie można by zrozumieć tę jego reakcję ;)

      Usuń
  2. Polecam risgrøt z cukrem, cynamonem, masłem i... gull salami / favoritt salami! :) Tak się nauczyłam od mojej rodziny goszczacej i tak jem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to bym nie wpadła - spróbuję! :)

      Usuń
  3. Lubię risgrøt (szczególnie z dżemem albo sokiem z owoców), ale zdecydowanie bardziej smakuje mi rømmegrøt - wygląda może mało zachęcająco, ale z cukrem i cynamonem smakuje zaskakująco dobrze i jest niesamowicie pożywna. :) Pozdrawiam z Oslo.

    OdpowiedzUsuń