niedziela, 2 lipca 2017

Zwiedzamy Fanę - Fana Kirke i wyprawa na Fanafjellet. Są tu owce! :)


Bergen i okolice znam już dosyć dobrze, ale jak się okazuje - jeszcze nie wystarczająco dobrze i nadal są miejsca, o których jeszcze nie słyszałam i w nich nie byłam. Wczoraj odwiedziliśmy kolejne z nich. Wybór padł na dzielnicę Fana, położoną na południe od Bergen.


Pierwszym punktem wycieczki był kamienny kościół Fana (Fana kirke), wybudowany w roku 1153. Niestety był zamknięty, dlatego musiałam zadowolić się spacerem wokół budynku i obfotografowaniem go jedynie z zewnątrz ;)











Następnie pojechaliśmy w górę, a właściwie na konkretną górę - Fanafjellet. Jest to nieoficjalna nazwa popularnej góry wycieczkowej, z wytyczonymi ścieżkami turystycznymi. Samochód można pozostawić na parkingu na Fanaseter, które jest doskonałą bazą wypadową by zwiedzić okolicę. Spacer zaczynamy od przywitania się z małym stadkiem owieczek i oglądnięciem kilku starych domków z dachami pokrytymi trawą.










Ścieżka prowadzi na punkt widokowy Ramberget. Pięknie otwiera się widok na całą Fanę i okalający ją Fanafjord, w oddali widać 7 wzgórz okalających centrum Bergen, rysuje się także podgląd na cały archipelag wysp Sotra, widać także Lysefjord... w ogóle dużo stamtąd widać ;)


Są wytyczone trzy ścieżki - pętle turystyczne - zielona (najkrótsza), pomarańczowa i fioletowa (najdłuższa). Do pewnego momentu prowadzą one wspólną trasą, potem się rozdzielają. My wybraliśmy trasę najdłuższą, fioletową, prowadzącą na szczyt o nazwie Linken (tylko 313 m npm, ale bądź co bądź to jednak szczyt! :) ).







Trasa jest przygotowana pod ruch turystyczny, znajdują się mostki drewniane w miejscach bardzo podmokłych, strome podejście zostało zabezpieczone linką, pomocną przy wspinaniu, są też schody przy samym podejściu na Linken, mimo wszystko wycieczka wymaga dobrych butów bo często można wylądować w błocie ;) Szlaki są dobrze oznaczone, na trasie są zainstalowane ławeczki w kilku miejscach widokowych, a wycieczka była naprawdę bardzo przyjemna. Polecam! :)

Pozdrawiam,
Ania 

1 komentarz:

  1. Pieknie tam macie! Dodawalam komentarz juz wczoraj ale cos mi sie kliknelo i sie usunął a ja zasnelam xD uwielbiam Oslo ale w wasze strony musze sie wybrac w koncu! Pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń